Post-wedding blues

post-wedding blues1

Minął tydzień od kiedy zmieniła nazwisko.

Tulipany z bukietów na weselnych stołach zdążyły przekwitnąć.

Emocje ostygły na tyle, że zaczynam funkcjonować normalniej w codzienności,

którą przed ślubem wypełniała po brzegi nieznośna nerwowość.

Teraz przepełniają mnie uczucia pustki, smutku i melancholii.

A przecież tak bardzo cieszy mnie jej szczęście!

Potrzebuję może po prostu więcej czasu, aby ochłonąć z wrażeń.

Więcej czasu na to, aby wszystko zanurkowało głębiej w moją świadomość.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.